O mnie i o stronie

 

Jeśli przy­wiódł Cię tutaj głód wiedzy na temat faktów lub plotek z życia Sarah Brightman — prze­pra­szam, ale rozczaruję Cię.

To nie jest kolejny fanpage ani strona poświęcona twórczości Divy choć z pewnością odniesienia do niej będą się pojawiały.

Muzyka jest ogromnie ważna w moim życiu.

Nie jestem audiofilem, nie potrafię komponować, grać ani czytać nut, ale czuję muzykę. Wiem, kiedy mnie dotyka i porusza. Kiedy wywołuje emocje a czasem i gęsią skórkę :)

Jest dla mnie najpiękniejszym wyrazem artystycznej ekspresji, ponad granicami, ponad językami, ponad hierarchami.

Nie trzeba być koneserem, znawcą, krytykiem by mogła dotknąć serca i wejrzeć w duszę.

Muzyka jest tym, co towarzyszy mi zawsze gdzieś we mnie. Nie muszę słuchać radia czy przenośnego odtwarzacza. Ona po prostu we mnie gra.

Wystarczy też parę taktów, zasłyszanych w locie dźwięków, by odrodziły się wspomnienia i pojawiły obrazy z przeszłości lub wizje przyszłości :)

Czasem potrafi przeszyć na wskroś, boleśnie zakłuć w najczulsze miejsce, dotrzeć do głębi i wycisnąć z oczu łzy. Czasem zaś szaleńczo porywa, zatraca zmysły i wprawia w ekstazę. Innym razem otula swoją mądrością i delikatnością, pociesza i koi.

Jest czymś, co wymyka się racjonalności, nawet jeśli próbuje się ją naukowo wytłumaczyć.

Jest spotkaniem, jest energią, jest pierwiastkiem boskości.

Czemu więc z całego muzycznego dorobku wybrałam Sarah Brightman?

Może dlatego, że sama siebie określa interpretatorem a nie twórcą muzyki.

Znajduję w Niej wiele nurtów, gatunków i nastrojów muzycznych tak mi bliskich, tak doskonale dopasowanych do mojej własnej wrażliwości i będących świadkiem moich życiowych porażek i zwycięstw.

Jednak jej utwory i anielski głos są tylko tłem do moich własnych rozważań nad życiem, jego celem i o tym wszyst­kim, co spo­tyka mnie, Kasię, 38 letnią kobietę.

To zapiski moich emocji i wrażeń z codzienności okraszone muzyką jaka mi w tym towarzyszy.

To ulotne chwile łapane w locie.

To inspiracje i myśli, które często pod wpływem jej muzyki powstają.

To myśli bardzo subiektywne i indywidualne.

Co z nich powstanie? Czas pokaże.

Być może zawiedziony tym, porzucisz lekturę.

Być może jednak zawita tu ktoś, choćby jeden, komu pomogę. Ktoś, kto znajdzie tu coś dla siebie i zobaczy, że choć trochę go rozumiem i wiem, co czuje i przeżywa.

Samotność wśród ludzi to chyba najsmutniejszy stan.

Staram się uśmiechać. Nie tylko, by zakryć lęk i wewnętrzny ból, ale by dać szansę Zmianom.

Otwieram się na możliwości i to, co najlepszego szykuje dla mnie życie :)

Do tego samego zachęcam i Ciebie :)

Miłego dnia! :)

 

 

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s